Profil użytkownika bonidydy

bonidydy napisał(a) o: bonidydy

Wyspa tajemnic (2009)

Straszna cienizna. Niestety moje oceny jak się niedawno zorientowałem są miarą mojego rozczarowania, czy też zachwytu filmem w stosunku do oczekiwań przed seansem, a więc tym samym są dalekie od obiektywizmu. Ale co tam, w końcu nie jestem hipokrytykiem ... O niebo bardziej podobały mi się zbliżone tematycznie "The Machinist" lub "K-Pax", że nie wspomnę o "Lost Highway".

bonidydy skomentował(a): bonidydy

Kelnerzy (moremore)

Wow - ja nie byłbym taki srogi. Dowcip nie jest najwyższego lotu, ale mimo to trochę się pośmiałem - cóż, jestem prostym facetem. Jest też drugie oblicze filmu - to o młodości, szukaniu swojej drogi w życiu. Angielski tytuł w swojej dwuznaczności lepiej pasuje do treści.
bonidydy skomentował(a): bonidydy

Poważny Człowiek - Coenowie prawie na serio (michuk)

Podobnie jak Czara nie zgadzam się z recenzją i podobnie wyrażam swó zachwyt filmem. Brak dosłowności i zależności przyczyna - skutek jest z pewnością zamierzony. Mieszanka kabalizmu, nauki (martwy kot Schroedingera) i czarnego humoru jest świetną próbą sformułowania odpowiedzi "to the Ultimate Question of Life, the Universe, and Everything".
bonidydy skomentował(a): bonidydy

The Hurt Locker (Esme)

A to ciekawe - żołnierz nie ma w tym filmie żadnych problemów rodzinnych (może trochę wyrzutów sumienia)- jego żona owszem. Bohater filmu, podobnie jak Rambo, niczego sobie nie wmawia. Nie jest też buntownikiem - po prostu robi to co lubi. Czy mówimy o tym samym filmie :-). Tak jak z zapartym tchem oglądam kreacje rodzeństwa Gyllenhaal - tak niestety "Jarhead" jest filmem jakich wiele i "wałkuje" tematykę wojennej traumy podobnie jak wymieniane tutaj produkcje. "Locker" to właśnie coś świeżego. Czy
bonidydy skomentował(a): bonidydy

Gorączka (bonidydy)

Cieszę się.
bonidydy skomentował(a): bonidydy

Filmastery 2010 przyznane! (michuk)

Niech i mnie będzie wolno dorzucić dwa słowa do dyskusji o filmasterowych filmach. O "Avatarze" nie mam wiele do powiedzenia - mimo zgoła odmiennej treści i scenerii określiłbym ten film jako "Titanic 2". Pewnie też zdobędzie wiele Oscarów... Ciekawsza jest dla mnie natomiast kwestia zachwytów nad "Bękartami wojny". Film poruszył mnie, ale bynajmniej nie swoimi artystycznymi względami. Utrzymany w konwencji Tarantino obraz od pierwszych swoich kadrów zmierza śmiałymi krokami w kierunku katastrofalnego
bonidydy skomentował(a): bonidydy

Infiltracja (bonidydy)

Nie, nie pomyliłem tytułów :-). Film rozczarował mnie pod wieloma względami. Pierwsza rzecz to tandetna scenografia i zdjęcia. Sceny we wnętrzach przypominają tanie filmy kategorii C z lat siedemdziesiątych, plenerów nie ma chyba w ogóle, a wiekszość zdjęć na ulicach to również studio w jakości amerykańskiej masówki dla gospodyń domowych. Rzecz druga to scenariusz i postaci bohaterów. Nie chcę tutaj stworzyć spoilera, więc będę oględny. Historia trzyma w napięciu i pomysł postawienia przeciwko sobie